niedziela, 23 czerwca 2013

Tadam...

Oto moje wymarzone mieszkanie.Wymarzone zaraz po domku z ogródkiem haha.Mieszkanko ma 96 metrów kwadratowych. Są trzy pokoje ,wiatrołap ,łazienka,kuchnia,drugie Wc (które będzie pralnia) ,mały korytarzyk i zabudowany balkon.Jest gdzie szaleć ,ale i remontów sporo. Musimy zrobić wszystko nowe,począwszy od elektryki,centralnego ogrzewania ,kanalizacji,okien  itd.
Aby was tu nie zanudzić może zacznę od wiatrołapu.Jeszcze sporo pracy przed nami ,ale już coś widać :-) . Jak tylko weszłam po raz pierwszy do mieszkania , w oczy rzuciły mi sie piękne ,stylowe drzwi.Za nic nie zamieniłabym je na inne,dlatego postanowiłam usunąć stara farbę i doprowadzić je do porządku. Szlo mi całkiem nieźle,dopóki opalarka odmówiła posłuszeństwa. W poniedziałek odbieram z naprawy i dalej działam .No to może tyle z teorii,przejdźmy do zdjęć :-) .

Widok wchodząc do mieszkania. Na ścianach naklejony był gumolit podłogowy.Straszne cholerstwo do zdzierania. Mój tatuś dzielnie usuwał klej ze ścian. Po zdemontowaniu wiszących szafek ściany zostały wygładzone kilkokrotnie. Przygotowaliśmy także  stelaż do obniżenia sufitów. I oto co powstało.

Na podłodze jest parkiet drewniany ,który będzie cyklinowany . Marzą mi sie bielone podłogi ,ale nie wiem jak sie za to zabrać. Cykliniarkę wypożyczamy.Krzyś będzie sam to robił. Może któraś z was miała do czynienia z bieleniem desek i pomoże? Będę bardzo wdzięczna  .Na koniec drzwi .Wiele osób namawiało mnie na ich wymianę.Ja uparta jestem i choć wiem,ze padnę zanim wszystkie wyczyszczę,to przynajmniej spróbuje :-)
Czyż nie są cudne? :-)
Kończę na dziś.Mam nadzieje,ze nie posnęłyście przed komputerami :-) . Wkrótce cześć dalsza .Jeśli macie jakieś sugestie,pomysły na aranżację, chętnie posłucham :-) .Ja jak zawsze mam tysiąc pomysłów ,ale nie potrafię ich wcielić w życie.Za dużo podoba mi sie na raz. Pozdrawiam ciepło .Ania



14 komentarzy:

  1. Aniu drzwi są wspaniałe..nie zmieniaj ich ;)) ile bym dała żeby takie mieć..to właśnie magia starych kamienic..nie to co w tych bloczyskach..piekne przestrzenie, te okna ..drzwi..podłogi ;))
    co do bielenia, najłatwiej pewnie pastą, tylko nie wiem jak to jest z podłogami, bo meble to pasta i wosk utrwalający, a podłoga musi byc dobrze zakonserwowana i musi to być powłoka nieścieralna, poczytaj..znajdziesz napewno ;))
    nie mogę się doczekać reszty chałpy ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. do usuwania farby starej są pasty i pianki w markecie na C ;)) ..kładziesz to na meblu i czekasz..rozpuszcza starą farbę..próbowałam na starej szafce malowanej z tysiąc razy..schodzi fajnie..nie trzeba zdzierać w nieskończoność, jedynie poprawić to czego nie zrobi pianka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ifcia,dzięki za rady.Te pianki lepsze niż opalarka? Nie powiem,troszkę sie trzeba natrudzić, a drzwi mam masę .

    OdpowiedzUsuń
  4. Kotek-no weszcie. Piekne mieszkanie-bardzo podobn do mojego w polsce. tez tak je remontowalam, tez cyklinowałam.Koniecznie wstawiaj wiecej zdjec. A co do drzwi to tez walcz aby moje stare zachowac.
    buziolkam i koniecznie dawaj zdjcia dziewczynek.
    ps- wyłacz moderacje obrazkowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz racje jesli chodzi o drzwi. Sprobuj. Nie bedziesz pamietac tych przepracowanych godzin a efekt moze byc super. A jesli nie nie uda, to bedziesz bogatsza o doswiadczenie!

    Szkoda mi tylko ze obnizacie sufity! Ile ja bym dala zeby takie miec!! wdze tam taki wielki zyrandol... matko.. poezja jak dla mnie... szkoda mi tez stelaz ogladac..

    OdpowiedzUsuń
  6. Myeclecticfinds -wiem o co ci chodzi :-) Osobiście pewnie tez bym zostawiła te sufity gdyby nie fakt,że mieszkanie ma prawie 100 metrów kwadratowych i muszę to ogrzać gazem. Boje sie rachunków ,które i tak pewnie będą wysokie.Obniżając sufit troszkę jednak zaoszczędzimy zimą .A my z tych lubiących ciepło :-) .Po obniżeniu w salonie na przykład i tak pozostaną 3 metry,wiec żyrandol wiszący będzie :-) .Mam nadzieje,ze jednak u mnie pozostaniesz i przymkniesz oko na te sufity haha.Pozdrawiam.Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. drzwi w tym oczyszczonym drewnie są boskie;) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie Wam to idzie! A ,,obrane" drzwi wyglądają na prawdę super!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszka ,Nastka- drzwi są rzeczywiście boskie,ale co mnie cierpliwości kosztują.Mozolnie mi to idzie.Moze jednak wypróbuję te środki żrące do farb.Ehhhh.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Aniu, zadałaś mi pytanie czym malowałam drzwi. Zwykle używam białej farby akrylowej firmy Bondex. Jeśli nie chcę uzyskać szpitalnej bieli to dodaję farby o nazwie magnolia. I tyle:) Maluję gąbką lub bawełnianą szmatką. Nacieram lekko rozwodnioną farbą powierzchnię i już. W poprzednim numerze GCStyle był mój krótki instruktaż odnośnie drzwi w moim domu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To będzie urocze mieszkanie! :) Powodzenia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Aniu!
    Coś mnie podkusiło, żeby tu zajrzeć, a tu proszę, moja inspiratorka pojawiła się ponownie. Pozdrawiam i mam nadzieję, ze tym razem się odezwiesz do mnie. ola

    OdpowiedzUsuń
  13. a co to za pustki znowu, ja proszę się tu do nas odezwać, bo śledziłam poprzedniego bloga więc i na śledzenie poczynań bieżących tez mam ochotę :o)))))

    OdpowiedzUsuń
  14. No, no jak widać - chcieć to móc :) Tylko pogratulować takich zdolności :)

    OdpowiedzUsuń